GT

Please select your country / region

Close Window
Społeczność GT SPORT
PL
GóraRaporty na żywoNations CupManufacturer SeriesKalendarzArchiwum

Powrót do listy

NATIONS CUP
16 najlepszych graczy na świecie rywalizuje o tytuł największego mistrza wyścigów sieciowych!
Światowe finały Nations Cup 2020
20.12.2020

Wielu ludzi na świecie najchętniej zapomniałoby o tym, co przyniósł 2020 rok. Do tego grona z pewnością nie należy jednak Takuma Miyazono. Japoński kierowca został nowym mistrzem Nations Cup podczas zawodów FIA Gran Turismo Championships. Jego zwycięstwo było zwieńczeniem wspaniałego roku, gdyż w lutym, zanim z powodu światowej pandemii wstrzymano organizację wydarzeń na żywo, 20-letni zawodnik wygrał zawody World Tour 2020 – Sydney. Wyścigi miały charakter sieciowy, a Miyazono zaczął od tego miejsca, w którym skończył. Najpierw zwyciężył w mistrzostwach Nations Cup Online Series regionu Azji, a następnie wygrał regionalne finały Azji i Oceanii. Zwycięstw nie zabrakło również w tygodniu światowych finałów. Japończyk wygrał zawody Toyota GR Supra GT Cup, a potem przyczynił się do zdobycia tytułu światowego mistrza Manufacturer Series przez Subaru. Wygrana wybitnego stratega podczas rozgrywek Nations Cup wieńczy niespotykaną wcześniej serię sukcesów w Gran Turismo.
Światowe finały Nations Cup odbyły się w ostatni dzień zawodów FIA GT Championships 2020. 16 najszybszych graczy na świecie z 10 krajów zakwalifikowało się do rywalizacji na podstawie wyników regionalnych finałów sieciowych. Teraz ponownie spotkali się w wirtualnym świecie, by powalczyć o dominację.

Format tegorocznych zmagań uległ drobnym zmianom z powodu globalnej pandemii. Gracze wzięli udział w trzech wyścigach podczas wideokonferencji, a pozycje startowe każdego z nich były ustalane w trakcie 10-minutowej rundy kwalifikacyjnej. 10 najlepszych zawodników otrzymało punkty, których liczba w wielkim finale była podwojona. Ponadto zwycięzcy poprzednich zawodów bieżącego sezonu zdobyli punkty World Tour, które liczyły się na poczet tych mistrzostw. Tym samym faworytami byli Coque López z Hiszpanii (zwycięzca z regionu EMEA) i Adriano Carrazza z Brazylii (zwycięzca z regionu Ameryk). Jednak to Takuma Miyazono (zwycięzca z regionu Azji i Oceanii oraz triumfator zawodów World Tour 2020 – Sydney) znalazł się na szczycie tabeli punktowej i to on był głównym zagrożeniem, biorąc pod uwagę jego zwycięstwa w poprzednich mistrzostwach: GR Supra GT Cup i Manufacturer Series.

Wyścig 1

Pierwszym starciem tego dnia był składający się z 13 okrążeń wyścig na malowniczym torze Fuji International Speedway w japońskiej prefekturze Shizuoka. Wszyscy kierowcy usiedli za kierownicą tego samego samochodu – nowej, fantastycznej Toyoty GR Yaris, której prawdziwy model stanowił ozdobę pięknego studia GT, będącego miejscem transmisji światowych finałów. Zawodnicy mieli obowiązek przejechania przynajmniej jednego okrążenia na średnich i twardych oponach, co oznaczało, że musieli szybko wdrożyć strategie zjazdów do pit stopów. W pierwszym wyścigu z pole position startował Japończyk Miyazono (Kerokkuma_ej20), który w kwalifikacjach pokonał dwóch Włochów: Giorgia Mangano (Williams_Gio), startującego z pozycji drugiej, i Valeria Gallo (Williams_BRacer), który startował jako trzeci. Z czwartego miejsca ruszał Holender Rick Kevelham (HRG_RK23).

Po starcie lotnym kierowcy z kopyta ruszyli w stronę pierwszego zakrętu. Miyazono prowadził, a kiedy wszyscy skręcali w prawo, odparł atak Mangano. Pierwsze siedem samochodów jechało na średnich oponach i każdy z nich napierał na rywali w niemal każdej sekcji toru. Mistrz regionu EMEA, Hiszpan Coque López, zaliczył fatalny występ podczas sesji kwalifikacyjnej. Nie dość, że startował z ósmej pozycji, to jeszcze otrzymał sekundę kary za ignorowanie krańców toru w pierwszym okrążeniu.

Na początku piątego okrążenia Mangano wyprzedził Miyazono i objął prowadzenie, a potem późno przyhamował przed pierwszym zakrętem. Następnie inny Włoch, Gallo, postąpił tak samo na serpentynie zakrętu szóstego, zaklepując sobie drugą pozycję. W połowie wyścigu przyszedł czas na pierwsze wizyty w pit stopie. Wśród zjeżdżających aut nie było jednak żadnego z siedmiu otwierających stawkę, jadących na średnich oponach.

W trakcie siódmego okrążenia wielu wiodących kierowców, w tym Miyazono, zajrzało do pit stopu i zmieniło opony ze średnich na miękkie. Nie było jednak wśród nich ani Mangano, ani Gallo. Zajmujący czwartą pozycję Chilijczyk Angel Inostroza (YASHEAT_Loyrot) pomylił się i zamiast założyć twarde micheliny, został przy średnich. Musiał więc zaliczyć dodatkowy zjazd, co niemal przekreśliło jego szanse. Podczas ósmego okrążenia dwaj włoscy liderzy przerzucili się na twarde opony, po czym wrócili na tor na tych samych pozycjach, które zajmowali przed zjazdem. Do końca wyścigu zostały cztery okrążenia. Teraz zawodników czekał sprint do mety. Prowadził Mangano, za nim jechali Gallo i Miyazono, a dalej Kevelham i Japończyk Ryota Kokubun (Akagi_1942mi) na piątej pozycji. Inostroza postanowił przyłączyć się do zabawy i zaczął igrać z liderami. Nie zjechał do pit stopu wcześnie, mimo że mógł. Uderzył Mangano, wyzywając go na pojedynek o pozycję lidera, a potem zdarł troszkę lakieru z aut Gallo i Miyazono, którzy z pewnością woleliby, żeby Chilijczyk zjechał im z drogi. Gdyby jednak przyjrzeć się tej sytuacji z boku, Inostroza zbyt dobrze się bawił, żeby teraz zjechać do pit stopu.

W trakcie jedenastego okrążenia Gallo objął prowadzenie na prostej, zrównał się ze swoim rodakiem na wejściu w pierwszy zakręt i przecisnął się obok Mangano na wyjściu. Niestety, na zakręcie Panasonic (16) Gallo zniosło, przez co Mangano go wyprzedził, a Inostroza się z nim zrównał. Gdy trzy auta pędziły po prostej z prędkością 240 km/h, wyglądały tak, jakby były ze sobą złączone.

W dwunastym okrążeniu Tomoaki Yamanaka z Japonii (yamado_racing38), który wywalczył sobie czwartą pozycję, zbliżył się do swojego rodaka Miyazono na zakręcie 13. i zajął trzecie miejsce. Ten manewr chyba przytłoczył Miyazono, bo na następnym zakręcie wyprzedzili go zarówno Serrano, jak i Kevelham, strącając go na siódmą pozycję. Inostroza w końcu zjechał do pit stopu, a Gallo wyprzedził Mangano i objął prowadzenie, ale wśród cieni nadal czaił się Yamanaka. On jako jedyny z czołowej szóstki jechał na szybszych średnich oponach. Jednak gdy Japończyk próbował wyprzedzić Mangano na 300R (zakręt 9), został bezceremonialnie zepchnięty ze swojego toru jazdy i zwolnił, przepuszczając do przodu Serrano i Kevelhama. Yamanaka w mgnieniu oka spadł z drugiego na piąte miejsce.

Gallo jako pierwszy przekroczył linię mety, a za nim: Mangano, Serrano i Kevelham. Tymczasem Kanadyjczyk Andrew Brooks (PX7-Deafsun), który startował z pozycji dziewiątej, niespodziewanie zakończył starcie na piątym miejscu. Miyazono uplasował się dopiero na dziewiątej pozycji i zdobył marne 2 punkty.

POZYCJA KIEROWCA CZAS
1 Valerio Gallo Williams_BRacer 24:25.080
2 Giorgio Mangano Williams_Gio +01.316
3 Jose Serrano PR1_JOSETE +01.453
4 Rick Kevelham HRG_RK23 +01.774
5 Andrew Brooks PX7-Deafsun +02.124
6 Coque López Williams_Coque14 +02.597
7 Tomoaki Yamanaka yamado_racing38 +02.825
8 Ryota Kokubun Akagi_1942mi +03.339
9 Takuma Miyazono Kerokkuma_ej20 +03.514
10 Cody Nikola Latkovski Nik_Makozi +03.729
11 Ádám Tápai TRL_ADAM18 +03.831
12 Lucas Bonelli TGT_BONELLI +07.355
13 Adriano Carrazza KoA_Didico15 +07.414
14 Patrik Blazsán Williams_Fuvaros +08.347
15 Baptiste Beauvois PRiMA_TsuTsu +09.125
16 Angel Inostroza YASHEAT_Loyrot +16.900

Wyścig 2

W drugim wyścigu na kierowców czekały trudne warunki pogodowe, gdyż na torze drogowym Tokyo Expressway – wschodnia zewnętrzna pętla padał deszcz. Ze względu na śliską nawierzchnię kierowcy mieli używać wyłącznie opon deszczowych, co oznaczało, że podczas składającego się z 13 okrążeń zmagania nie będzie przystanków w pit stopie. Tym razem zawodnicy usiedli za kierownicą Porsche 911 RSR. Każdy zawodowy kierowca powie, że jazda w deszczu samochodem z napędem na tylną oś i silnikiem z tyłu nie jest łatwa. Po rozczarowującym finiszu na dziewiątym miejscu w pierwszym wyścigu Japończyk Takuma Miyazono pokazał, że jest twardym zawodnikiem – uzyskał najszybszy czas w sesji kwalifikacyjnej i zaklepał sobie pole position. Razem z nim z pierwszej linii startowali 18-letni Jose Serrano z Hiszpanii oraz Ryota Kokubun z Japonii, a także Patrik Blazsán z Węgier (Williams_Fuvaros).

Wyścig już od samego początku był pełen akcji. Serrano jechał na prostej w tunelu aerodynamicznym Miyazono i rozwinął prędkość 260 km/h, obejmując prowadzenie.

Kokubun, widząc światełko w tunelu, również wyprzedził Miyazono, lecz ten dzielnie walczył i odzyskał drugą pozycję na następnym zakręcie. Podczas gdy samochody na torze walczyły o miejsca, Kanadyjczyk Andrew Brooks przeskoczył o dwie pozycje w górę i zajął miejsce piąte, a następnie, w drugim okrążeniu, podjął z Kokubunem walkę o pozycję czwartą. Tymczasem Miyazono, który jechał w tunelu aerodynamicznym Serrano, odzyskał na prostej pozycję lidera. Śliska nawierzchnia toru dawała się kierowcom we znaki – wiele aut ślizgało się lub ocierało o barierki, ale mimo złych warunków Miyazono, Serrano i Blazsán zdołali wypracować 2 sekundy przewagi nad resztą.

Brazylijczyk Lucas Bonelli (TGT_BONELLI), który w ten weekend pędził z imponującą prędkością, przypuścił szarżę i przedostał się z końca stawki na piąte miejsce. Znalazł się w samym środku zaciętej bitwy, którą toczyli kierowcy z miejsc 4–7: Kokubun, Brooks i Gallo. W trakcie czwartego okrążenia do zabawy dołączył też Hiszpan Coque López, który wcześniej zajmował miejsce jedenaste, a teraz zamierzał powalczyć z Bonellim o siódme.
W tamtej chwili było już wiadomo, jaką taktykę obrali Miyazono i Serrano. Współpracowali, nawzajem wykorzystując swoje tunele aerodynamiczne na długich prostych, by oddalić się od reszty kierowców. Ich współpraca zdawała się przynosić efekty, bo do siódmego okrążenia mieli już 4,5-sekundową przewagę. Tymczasem do toczącej się w środku stawki walki dołączyli Baptiste Beauvois z Francji (PRiMA_TsuTsu) i Angel Inostroza z Chile.


W połowie wyścigu wśród wiodących kierowców utworzyły się trzy osobne grupki: prowadzili Miyazono i Serrano, kilka sekund za nimi jechali Blazsán i Kokubun, a jeszcze dalej, oddaleni o kolejnych kilka sekund, pędzili Gallo, Brooks, Beauvois, Bonelli i López. Taka kolejność obowiązywała przez dłuższy czas. Kierowcy mieli problem z utrzymaniem przyczepności na torze i prowadzili swoje Porsche ostrożnie, by nie stracić nad nimi kontroli. Bynajmniej nie oznacza to, że ze sobą nie walczyli.

Do jedenastego okrążenia było jasne, że wyścig wygra albo Miyazono, albo Serrano. Obydwaj mieli 5-sekundową przewagę nad resztą uczestników wyścigu. Przez większość wyścigu współpracowali ze sobą, ale w końcu musiał nadejść moment ataku. Nikt nie był w stanie przewidzieć, kiedy to nastąpi, więc emocje sięgały zenitu.

Jak się okazało, kierowcy rozpoczęli walkę na początku ostatniego okrążenia, kiedy Serrano wjechał swoim żółtym Porsche w tunel aerodynamiczny białego 911 Miyazono i wyprzedził go, obejmując prowadzenie. Teraz musiał już tylko utrzymać tę pozycję. Miyazono miał jednak inny plan. Japończyk napierał na Hiszpana na kilku zakrętach, ale najważniejszy manewr zostawił na ostatni z nich. Gdy samochody zbliżały się do skręcającej w prawo serpentyny, Miyazono zjechał do zewnętrznej. Serrano stanowczo bronił swojej pozycji, ale w ostatniej chwili Japończyk przemieścił się do wewnętrznej zakrętu, zmuszając Serrano do szerokiej jazdy na wyjściu.

Dzięki temu Miyazono miał do pokonania krótszą drogę i po wyjściu z zakrętu oddalił się od rywala. Serrano desperacko próbował dogonić białe Porsche przeciwnika na prostej, ale Japończyk powstrzymał go (choć ledwo) i przejechał linię mety o 0,022 sekundy szybciej od Hiszpana. Serrano nie miał jednak na co narzekać. Drugie miejsce pozwoliło mu uplasować się w rankingu ogólnym na równi z Miyazono. Obydwaj przeszli do kolejnego, ostatniego etapu z 25 punktami na koncie.

POZYCJA KIEROWCA CZAS
1 Takuma Miyazono Kerokkuma_ej20 28:54.273
2 Jose Serrano PR1_JOSETE +00.034
3 Patrik Blazsán Williams_Fuvaros +03.072
4 Ryota Kokubun Akagi_1942mi +06.318
5 Andrew Brooks PX7-Deafsun +07.284
6 Coque López Williams_Coque14 +09.294
7 Baptiste Beauvois PRiMA_TsuTsu +09.330
8 Lucas Bonelli TGT_BONELLI +11.046
9 Cody Nikola Latkovski Nik_Makozi +12.241
10 Valerio Gallo Williams_BRacer +12.288
11 Giorgio Mangano Williams_Gio +14.093
12 Angel Inostroza YASHEAT_Loyrot +14.162
13 Tomoaki Yamanaka yamado_racing38 +18.389
14 Ádám Tápai TRL_ADAM18 +19.246
15 Rick Kevelham HRG_RK23 +20.322
16 Adriano Carrazza KoA_Didico15 +20.884

Wielki finał

Ci, którzy myśleli, że w kwestii wyłonienia mistrza Nations Cup 2020 wszystko zostało niemal przesądzone po drugim wyścigu, musieli zmienić zdanie. Dwaj liderzy punktowi, Takuma Miyazono (Japonia) i Jose Serrano (Hiszpania), zaliczyli fatalną sesję kwalifikacyjną za kierownicą stylowych Mazd RX-Vision GT3 Concept. Pierwszy z kierowców wywalczył sobie start w wielkim finale z siódmego miejsca, a drugi – z ósmego. Punkty za starcie na legendarnym torze Sarthe, który jest gospodarzem 24-godzinnego wyścigu Le Mans, były liczone podwójnie. Dzięki temu kierowcy, dla których mogło już nie być nadziei na zdobycie tytułu mistrza, mieli jeszcze jedną szansę. Był wśród nich Valerio Gallo, Włoch, który w sesji kwalifikacyjnej uzyskał czas okrążenia wynoszący niebywałe 3:52,300 sekundy, czym wywalczył sobie start z pole position. Z pierwszej linii startował także Japończyk Ryota Kokubun.

Jak to bywa w każdym wielkim finale, kluczowe znaczenie miała strategia zjazdów do pit stopu. Kierowcy musieli przejechać co najmniej jedno okrążenie na miękkich, średnich i twardych oponach oraz zatankować w razie potrzeby, gdyż pełny bak nie wystarczyłby na pokonanie 10 okrążeń na tym torze.

Po bezproblemowym starcie z miejsca samochody ruszyły w kierunku zakrętu Dunlop, walcząc o jak najlepszą pozycję. Mistrz z regionu Ameryk, Brazylijczyk Adriano Carrazza, wykorzystał przepychankę na swoją korzyść. Pomknął na miękkich michelinach, wyprzedzając Tomoakiego Yamanakę z Japonii i Kokubuna oraz zajmując drugie miejsce. Z kolei Miyazono sprytnie wyprzedził Kevelhama z Holandii (HRG_RK23) i wskoczył na szóstą pozycję. W połowie pierwszego okrążenia znaliśmy już kolejność zawodników na torze. Lider Gallo i zajmujący drugie miejsce Carrazza – jedyni kierowcy używający miękkich opon – usiłowali oddalić się od reszty stawki.

Na początku drugiego okrążenia kierowcy jadący na twardych oponach zjechali do pit stopu, spełniając jeden z warunków wyścigu. Potem ruszyła walka o trzecie miejsce. Miyazono i Cody Nikola Latkovski, którego podczas wyścigów często można zobaczyć na przedzie, zbliżyli się do Giorgia Mangano z Włoch i Kokubuna na zakręcie Indianapolis.

Kiedy na prostej Mulsanne auta pędziły z prędkością 280 km/h, Latkovski wystrzelił przed Kokubuna i Mangano, jednym manewrem przeskakując o dwie pozycje w górę. Miyazono zrobił jednak coś jeszcze lepszego: wskoczył przed Kokubuna, Mangano i Latkovskiego, zajmując trzecią pozycję. Podczas następnego okrążenia Gallo, Carrazza i Miyazono odwiedzili pit stop. Dwaj liderzy zdecydowali się na średnie opony, a Japończyk wybrał miękkie. Teraz prowadził Latkovski, a gonili go Mangano i Kokubun. Gallo, Carrazza i Miyazono wrócili na tor odpowiednio na miejscach siódmym, ósmym i dziewiątym. W połowie okrążenia Latkovski i Mangano zamienili się miejscami. Nawzajem wykorzystywali swoje cienie aerodynamiczne, by w końcu zwiększyć przewagę do 1,5 sekundy.

W trakcie piątego okrążenia między kierowcami ze środka stawki doszło do przepychanki. Hiszpan Coque López wyprzedził dwa auta i wskoczył na szóste miejsce, zostawiając Kokubuna i Kevelhama w tyle. Tymczasem inny Hiszpan, jeden z liderów punktowych, Jose Serrano, zajmował jedenastą pozycję. Wyraźnie brakowało mu werwy i wydawało się, że nie ma już szans na zwycięstwo. Dwaj liderzy, Latkovski i Mangano, zaliczyli pierwszy postój w pit stopie. Obydwaj zmienili opony na twarde. Tymczasem Gallo i Miyazono znaleźli się na czele stawki.

W trakcie szóstego okrążenia jadący na miękkich oponach Kevelham wyprzedził korzystającego z twardych opon Latkovskiego i zajął czwarte miejsce. Od okupującego trzecią pozycję Carrazzy dzieliło go jednak jeszcze 7 sekund. Na początku siódmego okrążenia 11 z 16 samochodów zjechało do pit stopu, przez co w stawce znów miały miejsce roszady. Nie zmienili się tylko liderzy – nadal prowadzili Gallo i Miyazono. Kilka chwil później Japończyk podpuścił Włocha na zakręcie Indianapolis i wykonał doskonały manewr wyprzedzania. Jadącemu za nimi Carrazzy przyznano karę za przekroczenie krawędzi toru, która pozbawiła go szansy na wygraną. O trzecie miejsce walczyli teraz Kokubun, Latkovski, Yamanaka i Mangano. Mimo że każdy z nich pędził na miękkich oponach, Miyazono i Gallo za bardzo się już oddalili. Było jasne, że to oni dwaj stoczą bój o zwycięstwo w wielkim finale.

Jak można się było spodziewać, Gallo ruszył do akcji na zakręcie Indianapolis. Wykorzystał tunel aerodynamiczny białego auta Miyazono i wyprzedził je po zewnętrznej.

Japończyk trzymał się blisko rywala i na ostatnich zakrętach szukał luki, która pozwoliłaby mu go wyprzedzić, jednak Gallo nie dał rywalowi takiej szansy. Objąwszy prowadzenie, Włoch utrzymał pozycję aż do mety. Miyazono przekroczył ją jako drugi, a po nim zrobili to Latkovski i Yamanaka.

Zwycięstwo pozwoliło Włochowi wskoczyć na drugie miejsce w rankingu punktowym, ale to Takuma Miyazono został mistrzem zarówno Nations Cup, jak i całego weekendu. Japończyk w ciągu trzech dni wygrał zawody GR Supra GT Cup, Manufacturer Series oraz Nations Cup. Podczas światowych finałów 2020 zdobył więc trzy korony. Na drugim miejscu podium stanął Gallo, a na trzecim – Japończyk Ryota Kokubun, który w wielkim finale zajął piątą pozycję.

Miyazono tak skomentował ten wyścig. „Nie sądziłem, że zwyciężę. Jestem szczęśliwy, chociaż linię mety przekroczyłem jako drugi i nie wiedziałem, czy wygram mistrzostwa. Jeśli chodzi o moje zwycięstwa we wszystkich zawodach, które odbyły się w ten weekend, to dopiero przed chwilą dotarło do mnie, że tego dokonałem. Nie mogę w to uwierzyć. Wygrana w Sydney sprawiła, że przez cały rok byłem w formie i choć właśnie zakończyliśmy światowe finały, czuję, że mogę się jeszcze poprawić. W przyszłym roku wrócę jeszcze silniejszy”.

POZYCJA KIEROWCA CZAS
1 Valerio Gallo Williams_BRacer 40:10.038
2 Takuma Miyazono Kerokkuma_ej20 +00.622
3 Cody Nikola Latkovski Nik_Makozi +05.280
4 Tomoaki Yamanaka yamado_racing38 +06.164
5 Ryota Kokubun Akagi_1942mi +07.453
6 Lucas Bonelli TGT_BONELLI +07.590
7 Giorgio Mangano Williams_Gio +07.733
8 Andrew Brooks PX7-Deafsun +08.418
9 Adriano Carrazza KoA_Didico15 +08.561
10 Ádám Tápai TRL_ADAM18 +09.471
11 Angel Inostroza YASHEAT_Loyrot +09.812
12 Jose Serrano PR1_JOSETE +09.972
13 Patrik Blazsán Williams_Fuvaros +14.070
14 Rick Kevelham HRG_RK23 +14.428
15 Coque López Williams_Coque14 +20.345
16 Baptiste Beauvois PRiMA_TsuTsu DNS

Wyniki światowych finałów Nations Cup 2020

POZYCJA KIEROWCA Punkty World Tour WYŚCIG 1 WYŚCIG 2 WIELKI FINAŁ SUMA PUNKTÓW
1 Takuma Miyazono Kerokkuma_ej20 11 2 12 20 45
2 Valerio Gallo Williams_BRacer 5 12 1 24 42
3 Ryota Kokubun Akagi_1942mi 7 3 7 12 29
4 Cody Nikola Latkovski Nik_Makozi 7 1 2 16 26
5 Jose Serrano PR1_JOSETE 7 8 10 0 25
6 Tomoaki Yamanaka yamado_racing38 6 4 0 14 24
7 Andrew Brooks PX7-Deafsun 6 6 6 6 24
8 Giorgio Mangano Williams_Gio 1 10 0 8 19
9 Lucas Bonelli TGT_BONELLI 5 0 3 10 18
10 Coque López Williams_Coque14 8 5 5 0 18
11 Adriano Carrazza KoA_Didico15 8 0 0 4 12
12 Patrik Blazsán Williams_Fuvaros 3 0 8 0 11
13 Baptiste Beauvois PRiMA_TsuTsu 6 0 4 0 10
14 Rick Kevelham HRG_RK23 2 7 0 0 9
15 Angel Inostroza YASHEAT_Loyrot 7 0 0 0 7
16 Ádám Tápai TRL_ADAM18 4 0 0 2 6
FIA GT Championships 2020 | Nations Cup | Światowe finały | Finał
Bądź świadkiem, jak wyłaniany jest triumfator trzeciej edycj...

Powrót do listy