Ostatnia aktualizacja: 28.10.2016
135 000 zawodników, tylko jeden zwycięzca. 22-letni Johnny Guindi Hamui z Meksyku zostaje światowym mistrzem GT Academy 2016.
GT Academy

26 października, po 8 ciężkich dniach wymagających nieustannego skupienia, międzynarodowy obóz wyścigowy GT Academy dobiegł końca. Zwycięzcą został Johnny Guindi Hamui.

Zasady ostatniej edycji GT Academy różniły się od tych z zeszłego roku. Kierowcy reprezentowali różne regiony świata, aby sprawdzić, kto jest najlepszy. Do rywalizacji stanęły: Meksyk, Indonezja, Australia, Afryka Północna (Algieria/Maroko/Egipt), Tajlandia i Filipiny. Rundy kwalifikacyjne dla każdego terytorium miały miejsce w salonach Nissana, na terenach przeznaczonych do zawodów, a także w innych miejscach, takich jak centra handlowe. Kierowcy brali udział w specjalnie przygotowanym wyzwaniu czasowym Gran Turismo. Ponad 135 000 osób uczestniczyło w rundzie kwalifikacyjnej, a z każdego obszaru wyłoniono 20 finalistów. Po zaciekłej walce podczas finałów regionalnych z danego terytorium pozostało jedynie 6 kierowców. 36 zawodników mogło zmierzyć się potem w Silverstone, legendarnej kolebce wyścigów.
Wśród finalistów znalazła się pierwsza kobieta biorąca udział w GT Academy: Elysse Menorca z Filipin, a także najstarszy dotychczas uczestnik: 46-letni Kanokphan Wathanakitanan z Tajlandii.
Obóz wyścigowy rozpoczął się 19 października. Każdego dnia uczestników czekały wyzwania przygotowane tak, aby sprawdzić, czy kierowcy mają to coś, co pozwoli im zostać zawodowcami.
Wszystko stało się jasne w ostatnim wyścigu na koniec obozu. W przeszłości brał w nim udział tylko jeden zawodnik z każdego terytorium. Tym razem było to aż dwóch kierowców z każdego regionu, którzy musieli pokonać 16 okrążeń, jadąc w tandemie. To pozwoliło sędziom lepiej ocenić zdolność pracy w zespole, a także inne umiejętności uczestników.

Drużyna z Meksyku startowała z pierwszej pozycji. Zaczęli dobrze i prowadzili aż do pierwszego zakrętu, jednak zostali wyprzedzeni przez reprezentantów Afryki Północnej, którzy przez długi czas utrzymywali dystans. Czując, że wyścig wymyka się im spod kontroli, ekipa z Meksyku wcześniej zmieniła kierowców i Johnny Guindi Hamui przejął kierownicę od Enrique Manjarreza. Jadąc z prawdziwą determinacją, Hamui ukończył najszybsze okrążenie wyścigu i zaczął się zbliżać do drużyny z Afryki Północnej.
Drużyna z Afryki Północnej musiała w końcu zjechać do pit stopu, aby zmienić kierowcę. Gdy wjechali z powrotem na tor, Hamui ich dogonił. Wjechali w pierwszy zakręt tuż obok siebie, ale dzięki doskonałemu hamowaniu Hamui wysunął się na prowadzenie, które dzielnie utrzymał aż do mety. Po wyścigu sędziowie wydali werdykt, a Jann Mardenborough, były mistrz GT Academy, ogłosił, że zwycięzcą został Johnny Guindi Hamui.
Johnny Guindi Hamui:
„Nie mogę w to uwierzyć, nadal jeszcze nie dotarło do mnie, co osiągnąłem! Niesamowite doświadczenie. Spotkałem się z naprawdę mocnymi przeciwnikami. To było parę najlepszych dni w moim życiu. Tak bardzo skupiłem się na prowadzeniu, że nawet nie zauważyłem, kiedy ukończyłem 11 okrążeń. Byłem sam przez następne pięć okrążeń i skoncentrowałem się tylko na utrzymaniu dobrego czasu, gdy w trakcie szóstego okrążenia zobaczyłem wyjeżdżające auto Afrykańczyków. Udało mi się wziąć je z zewnętrznej strony. Potem wystarczyło zachować zimną krew, co na szczęście mi się udało. Nie umiem opisać uczucia, jakie towarzyszyło mi, kiedy Jann odczytał mnie jako zwycięzcę!”
Kariera Hamuiego jako profesjonalnego kierowcy zacznie się niebawem, ponieważ ma on dołączyć do drużyny Nissana RJN Motorsport podczas ogólnokrajowych zawodów Brands Hatch w ten weekend. Następnie weźmie udział w Nissan Driver Development Program, w którym będzie trenował do 24-godzinnego wyścigu Hankook Dubai 2017.

b Powrót do listy